Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 czerwca 2011

idę tam gdzie bezmiar błękitu...

Obiecana porcja gór.
Czerwiec '11, Beskid Sądecki.
Sporo wędrowania, ale jak dla mnie i tak ciągle za mało.
To jest chyba jedno z moich przyjemniejszych uzależnień;)

















Muszę wrócić w góry!
Byle szybko!













sobota, 30 października 2010

tam gdzie czas płynie wolniej

zawsze się znajdzie czarna owca...



"Góry to nasze spiętrzone marzenia
W górach ludzie jak one rosną ku niebu
Morze szczytów nas w żeglarzy przemienia
Sterujących coraz dalej od brzegu"

...albo można przeżyć jeden z piękniejszych zachodów słońca w życiu



z krótką wizytą w zimie:






Ale i tak lubię powroty do jesieni:



I nowe znajomości:


NATALA

ZUZA

"Góry to ludzie którzy je niosą w plecaku
Ludzie są jak góry które noszą w sobie
Gdzie oczy poniosą wędrujemy szlakiem
A u celu i tak czeka drugi człowiek"

sobota, 16 października 2010

było sobie lato

wieczory nad Odrą


wieczory na Wełtawą

wieczory w Bieszczadach

noce w Lubiążu



dni w Pradze





dni we Wroclove




Ale przede wszystkim ludzie...

...ci, których obserwowałam







...i ci, których znam lub miałam okazję poznać

ANETA

AGATA


OLA

MACIEK

MICHAŁ

ASIA

KAROLINA

JUSTYNA I KASIA